Hanni Münzer ''Miłość w czasach zagłady''

19:23:00 donka reads 4 Komentarzy



Felicity niespodziewanie porzuca swoje dotychczasowe plany, aby udać się do Europy śladem matki, która znika w tajemniczych okolicznościach. Podczas poszukiwań w Rzymie odnajduje matkę, a wraz z nią mroczną historię swojej rodziny. Aby ją zrozumieć, musi się cofnąć do najbardziej ponurego rozdziału dwudziestowiecznej historii. Z kart odnalezionego pamiętnika poznaje historię Elisabeth oraz jej córki Debory. Destrukcyjny splot miłości, poświęcenia, tęsknoty i bólu rzuca się cieniem na cztery pokolenia niezwykłych kobiet, o których losach przesądziła historia. 

Wiecie dlaczego nie lubię czytać recenzji przed samodzielnym przeczytaniem książki? Za bardzo się nakręcam, taka już jestem. Tym razem, po mnóstwie cudownych komentarzy na temat tej powieści nastawiłam się na prawdziwy brylant. Wielki i oszlifowany diament, który na zawsze wyryje znak po sobie w moim sercu i duszy. Niestety, zawiodłam się.

Powieść czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie, ale cały czas czekałam na "to coś". Druga wojna światowa zawsze wzbudza, i wzbudzać będzie mnóstwo emocji. To jest pewne, jednak jeszcze pewniejsze jest to, że poprzeczka w tym temacie została zawieszona bardzo wysoko. Po takich dziełach jak Złodziejka książek, Chłopiec w pasiastej piżamie czy Lista Schindlera ciężko jest przestawić ten brutalny świat lepiej i bardziej realistycznie.
Pomimo wielu starań Hanni Münzer nie sprostała zadaniu, i wbrew przedstawienia okropnej, barbarzyńskiej historii nie wywołała ona u mnie większego wzruszenia.

Przeszkadzał mi także fakt, że brakowało głównego bohatera tej historii. Kiedy już przyzwyczaiłam się do któreś z postaci, szybko odchodziła ona w niepamięć. Jeśli ktoś czyta moje recenzje wie, że lubię się przyzwyczaić, poznać i pokochać. Wtedy przy rozłące moje serce rozpada się na miliony kawałków i krwawi przez bardzo długi czas. Tutaj brakowało mi tej więzi. W samej powieści była ona niesamowita. Więź matki z córką i zwyczajnie człowieka z człowiekiem w tych okrutnych czasach robiła ogromne wrażenie. Jednakże pomimo długich starań nie udało mi się wcisnąć do tej "zacieśnionej" paczki i zostałam z boku. Dodatkowo każda z kobiet pełniąca rolę tej "głównej" postaci była dla mnie okropnie nie do zniesienia. Lubię mocne i silne charaktery żeńskich bohaterek. W tym przypadku ze strony na stronę stawały się one coraz bardziej oklepane, traciły swoją dumę i siłę. Może tak działała na nie obecna sytuacja, jednakże jestem fanką tej teorii, że to tragedia sprawia, że stajemy się nieprzezwyciężone.
Miłość w czasach zagłady jest niemniej jednak powieścią nadal bardzo dobrą. Nie spełniła ona moich wymagań, co do powieści poruszających wojenną tematykę, jednakże czas z nią spędzony nie jest stracony.

W powieści tej jesteśmy świadkami mnóstwa rzeczy. II wojny światowej, walki z hitlerowcami, nieposkromionych więzi rodzinnych oraz ludzkiego pragnienia bycia wolnym. Chociażby dla tego warto sięgnąć po tę lekturę.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Insignis. 

Zobacz również:

4 komentarze:

  1. Nie wątpię, że to dobry, wzruszający i zmuszający do refleksji tytuł, niemniej nie przekonuje mnie. Może - jak sama zauważyłaś - te wszystkie pozytywne opinie mają za zadanie nas zachwycić i przekonać do lektury, ale u mnie jest odwrotnie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jest to dobra i wzruszająca powieść, tak jak napisałaś. Ale właśnie to tego "zmuszania do refleksji" mi bardzo tutaj brakuje :(

      Usuń
  2. Bardzo lubię książki osadzone w czasach II wojny światowej i zawsze chętnie po nie sięgam, jednak „Miłości w czasach zarazy” czytać nie zamierzam. Natrafiłam ostatnio na kilka niezbyt pozytywnych opinii, które skutecznie wybiły mi tę powieść z głowy.
    Zwłaszcza że gdzieś przeczytałam, iż autorka nie do końca trzyma się prawdy historycznej :/

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na historii świetnie się nie znam, a nie jestem aż tak zaciekawiona tematem, żeby sprawdzać czy treść zgadza się z prawdą historyczną. Niemniej jednak uważam, że nie jest to taka książka, którą historyczny molik chciałby przeczytać, bo mam wrażenie, że jest to tylko bardzo, bardzo dalekie tło :) Głównym jest niestety głupi romans i wybryki nastolatki :D (to tylko moje odczucia!)

      Usuń

Popularne Posty