Denise Hunter ''Taniec ze świetlikami''

11:51:00 donka reads 5 Komentarzy

Poznajemy Jade McKinley, dziewczynę, która nigdy nie miała łatwego życia. Próbując chronić swoje wrażliwe serce postanawia wyprowadzić się z rodzinnego Chapel Springs, w którym czuje się jak chwast w ogrodzie różanym. Kiedy wyjazd zmienia jej życie na jeszcze gorsze, Jade pozostaje w sytuacji bez wyjścia i wraca do domu. Daniel Dawson, jej przyszywany brat, przyjaciel i w dodatku burmistrz Chapel Springs pomaga jej stanąć na nogi i wspiera, kiedy dowiaduje się o gwałcie i ciąży Jade. Od lat zakochany w dziewczynie nie potrafi odwrócić się od niej plecami i chociaż cierpi, jego uczucia nieustannie rosną w siłę. Jade usiłuje na siłę się ustatkować, a Daniel pragnie spełnić swoje marzenie. Czy mają szansę na wspólną przyszłość?
Siedzę w pracy i korzystając z wolnej chwili, zakradam się na bloggera chcąc napisać dla Was recenzję. Wczoraj skończyłam czytać Taniec ze świetlikami i cóż... podobała mi się jeszcze bardziej niż tom 1 cyklu Chapel Springs. Jednocześnie z uczuciem zachwytu towarzyszy mi niepewność. Odczuwam ją, bo naprawdę nie wiem jak napisać dzisiejszą recenzję.

Zacznijmy od tego, że powieść ta jest romansem. Nie wprowadza do naszego życia żadnych nauk czy wiedzy. To po prostu romans, który idealnie wkomponuje się w relaksujący wieczór z lamką wina po całym dniu katorgi. Zapewniam Was, że historię Jade i Daniela czyta się w zaskakująco szybkim tempie. Pomimo oczywistości i utartego schematu romasu, nie czułam się znużona. Bohaterowie są bardzo realistyczni, a ich uczucia przeszywają nas na wylot. Historia jest ciekawa i pomimo tego "schematu" o którym wspominałam wcześniej, jest kilka momentów w których można czuć się zaskoczonym.

Jeśli ktoś oczekuje powieści chwytającej za serce, z historią miłosną rodem z Romeo i Julii to się zawiedzie, ale jeśli ktoś szuka czegoś lekkiego i pięknego jednocześnie to strzał w 10!
Pióro Denise Hunter jest zachwycające i niewątpliwie w każdym słowie czuć ogromną lekkość. Czytanie tej pozycji to ogrom czystej przyjemności, pomimo drażniącej mnie Jade.
Uwielbiam takie silne, kobiece charaktery jak jej, jednakże z drugiej strony nienawidzę bohaterek zapatrzonych w siebie. Na szczęście wszystko rekompensuje Daniel, który (dam sobie rękę odciąć) jest ideałem, o którym marzy wiele kobiet na całym świecie.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Dreams


Zobacz również:

5 komentarzy:

  1. W sumie taki zwykły romans też może być ciekawy? Nawet schematyczny :P Poszukam i poczytam!
    Zaczytanego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że może być ciekawy :) Dla mnie był i to nawet bardzo! Nie jest jednak dla osób, które wymagają gwiazdki z nieba :D

      Usuń
  2. Koniecznie muszę zainteresować się tą serią, bo uwielbiam chwytające za serce romanse :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Daj znać jak wrażenia!

      Usuń
  3. Minus za bohaterkę równoważy plus za bohatera xD Nie sięgam za bardzo po książki od Dreams, bo mam wrażenie, że wiele z nich to bardziej lektury dla młodszego odbiorcy. Ale może generalizuję. Tu jestem bardzo ciekawa tego tytułu :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty