Gena Showalter ''Firstlife.Pierwsze życie''

19:10:00 donka reads 6 Komentarzy


Żyje się tylko raz? Nie w tym świecie, tutaj prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci.
Poznajemy główną bohaterkę, czyli zadziorną Tenley Lockwood. Od jakiegoś czasu przebywa ona w zakładzie Prynne, który śmiało można porównać do naszych zakładów dla niesfornej młodzieży. W jej świecie obowiązkiem jest wybrać do której z dwóch frakcji chcemy przejść po Pierwszej Śmierci. Jak można się domyślić, Ten nie ma zamiaru wybierać pomiędzy tymi dwoma frakcjami, a zawalczyć o swoją wolność. 

Brzmi podobnie, prawda? Frakcje, główna bohaterka inna niż wszyscy, rozpoczyna prawdziwą wojnę o wolność, wyjątkowa... Wiem jak to brzmi. Trochę "Igrzysk śmierci", szczypta "Niezgodnej"
 voilà, mamy "Firstlife". Pomimo tego, że zdawałam sobie sprawę z podobizny tej lektury do innych powieści miałam na nią ogromną ochotę. Jeszcze nie znudził mi się ten cały klimat, wręcz przeciwnie - uwielbiam go.

Pierwsze życie jednak rozczarowało mnie po całości. Nie jest to dobra młodzieżówka w stylu tych wyżej wymienionych. Choć pomysł i ogólny zamysł powieści wydawał mi się bardzo interesujący, to bohaterowie, jak i sama akcja niestety mnie zawiodły. Tenley była kompletnie nudna. Po prostu była wszystkim co już znam. Nie było w niej nic nowego, świeżego. Sama akcja pędziła jak mustang i zabrakło mi czasu na zrozumienie i pogłębienie wiedzy na temat świata naszych postaci. 

Z biegiem czasu książkę tę czytało mi się coraz ciężej, a dotrwanie do końca było prawdziwym katuszem.
Nie polubiłam się z tę powieścią, niemniej jednak chciałabym zapoznać się z kolejnymi jej tomami z nadzieją, że przeoczyłam coś cholernie dobrego. 


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu HarperCollinsPolska

Zobacz również:

6 komentarzy:

  1. Mnie ta książka bardzo zainteresowała, ale poczytałam sobie zagraniczne opinie o niej i już zmieniłam zdanie i nie chciałam jej czytać. I czekałam tylko na te negatywne opinie u nas. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja opinia jest bardziej neutralna, ale kusi mnie minus dla tej powieści ze względu na to, że temat, który autorka sobie wybrała jest ciężki. Przede wszystkim poprzeczka podniesiona jest bardzo wysoko, no i dlatego wypada słabo :)

      Usuń
  2. Ojej, czyli mogę sobie odpuścić :) Poza tym nie znoszę odgrzewanych kotletów xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie chcę komuś mówić "Nie czytaj jej", ale nie czytaj jej :) :D

      Usuń
  3. Gdy porównali tę historię do "Igrzysk śmierci" i "Niezgodnej", to czułam, że będzie coś nie tak! :D Ale miałam cichą nadzieję, że może jednak to będzie coś fajnego. No nic... :D
    Ale jak zobaczę tę książkę w bibliotece, to wypożyczę :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też miałam nadzieję, ze będzie to kolejna, fajna młodzieżówka! :) Niestety :) Ale warto przeczytać, może Tobie się spodoba :)

      Usuń

Popularne Posty