Katarzyna Ryrych ''Zginęła mi sosna''

09:43:00 donka reads 4 Komentarzy


Cóż, ostatnimi czasy niechętnie sięgam po twórczość naszych rodzimych autorów. Często nie mogę się przemóc i wczuć w klimat pisarzy. Często też książek tych wcale nie kończę bo braknie mi najzwyczajniej w świecie sił. Po znakomitym debiucie Marty Reis- „Morderstwo i cała reszta” przemogłam się i postanowiłam dać drugą szansę polskim powieściom. Tym razem padło na „Zginęła mi sosna” Katarzyny Ryrych i przyznam się, że pogubiłam się w swoich odczuciach co do tej pozycji.


„Zginęła mi sosna” jest powieścią bardzo oryginalną. Ciekawy styl pisania i interesujące przerzuty akcji w czasie sprawiały, że historię tę chłonęło się bardzo szybko pomimo dość trudnych tematów, które porusza.
Poznajemy Matyldę. Zwykłą, szarą kobietę. Ani mądrą, ani ładną, ani utalentowaną. Opowiada nam o sobie z kilku perspektyw czasowych: za młodu i kiedy już jest babcią. Całe życie porównywana do swojej cudownej siostry czuje się odrzucona. Totalnie zagubiła siebie. Czuje się niekochana. Pojawiają się jednak iskierki nadziei i chęci do walki o to co ważne. Matylda postanawia napisać książkę o sobie. Pragnie opisać te wszystkie trudne relacje z ludźmi,którzy doszczętnie zniszczyli ją od środka. Pomimo tej „szarości” Matyldy jest ona postacią bardzo barwną. Jakkolwiek głupio to nie brzmi. Nie odczuwałam znużenia ani pewnego rodzaju irytacji z powodu jej „użalania się nad sobą” i wiecznego bycia „tą drugą”. Można powiedzieć, że czułam się z nią złączona i rozumiałam jak się czuje pomimo braku podobnych doświadczeń.

Książka ta jest dla mnie pewnego rodzaju poradnikiem psychologicznym. Pokazała mi, że pomimo tego, że wydaje nam się, że jesteśmy nieciekawi i, że tracimy swoje życie okazuje się nie być to prawdą. Problem leży tylko i wyłącznie w naszych głowach. Nie dajmy więc sobie wmówić, że jesteśmy od kogoś gorsi. Zakodujmy sobie, że jesteśmy idealni. Nawet jeśli to odrobinę nieskromne.
J

Moja opinia na temat tej pozycji wydaje się być pozytywna, ale czy sięgnęłabym po nią ponownie? Nie sądzę.
Książka na pewno w jakimś stopniu jest warta przeczytania, jednakże na listę  „must have” bym jej nie posłała.

Za możliwość przeczytania dziękuje księgarni internetowej dadada.pl

Zobacz również:

4 komentarze:

  1. Ciekawy tytuł... Myślę że przeczytam, bo taka tematyka nie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tematyka Ci odpowiada to musisz przeczytać! :) Zawsze jestem zdania, że jest nieskończenie wiele różnych gustów i każdy musi sprawdzić sam co mu odpowiada :)

      Usuń
  2. Już sam tytuł mnie zaintrygował, lubię takie niespotykane książki. Lubię książki, w których jest gdzieś przechwycona tematyka psychologiczna i też jakiś "morał" do wyciągnięcia, więc gdy kiedyś na nią trafię - chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto odwiedzać stronę księgarni dadada.pl :) Mają rewelacyjne promocje!

      Usuń

Popularne Posty