Denise Hunter ''Boskie lato''

06:44:00 donka reads 4 Komentarzy


Nasze polskie, "boskie lato" nadchodzi wielkimi krokami. Kiedy jednak pogoda nas nie rozpieszcza, wiosna pokazuje swoje humorki, a na niebie widnieją ciemne, deszczowe chmury warto wziąć sprawy w swoje ręce. Kto powiedział, że nie można przywołać prawdziwie gorącego lata w swoim mieszkaniu? Można. Instrukcja: Weź w ręce "Boskie lato" Denise Hunter, usiądź w ulubionym fotelu i pozwól przenieś się wprost na piaszczystą plażę.

Teraz

Podążam wzdłuż brzegu rzeki, czując szorstki piasek obcierający moje stopy. Szum morza działa na mnie uspokajająco więc całkowicie się mu oddaję. W oddali widzę dwójkę ludzi. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że są sobie obcy. Kiedy podchodzę bliżej zauważam jednak iskry. Błysk wydobywający się z ich serc zdradza, że się znają. Jest tak intensywny i ciepły, że niemal jestem w stanie go poczuć.

Poznaję ich imiona - Madison i Beckett. Mówią mi, że są całkowicie inni. Widzę już jednak jak wiele ich łączy. Samotność i strata wydaje się ich nieustannie spajać. Dowiaduję się o bolesnej stracie Madison. 10 lat temu umarł bowiem jej brat bliźniak. Teraz stara się spełnić jego największe marzenie i wygrać regaty na rzece Ohio. Beckett oczywiście stara się jej pomóc. Śmieję, kiedy wyznają, że dziewczyna nawet nie umie pływać. Cóż, przecież to komiczne.
Za każdym razem, kiedy pytam Becketta dlaczego zamierza jej pomóc widzę w jego oczach cierpienie i poczucie winy. Nie zadaję więcej pytań. To jego sekret, nie chcę być przecież wścibska.
Zamierzam odejść i zostawić ich w spokoju. Madison jednak pragnie mnie odprowadzić, ale chyba chce się po prostu komuś wygadać. Idziemy więc, a ona mówi. O swoich koszmarach, o siostrze i o tym chłopaku. Teraz już na pewno wiem, że coś do siebie czują. Dowiaduję się o ich małej, wspólnej przeszłości, o tym, że mężczyzna ma ojca alkoholika i o tym, że sam też lubi nieźle narozrabiać. Cóż, teraz wydaje mi się być jeszcze bardziej gorący! Dziwię się dlaczego nadal nie są razem. Przecież od samego początku widać jak im na sobie zależy. Boją się, ale nie wiem czego. Mają jakiś sekret. Powiedzą mi kiedy będą gotowi. Nie będę naciskać. Ich historia toczy się swoim własnym tempem, ale jestem pewna, że warto poznać jej zakończenie. Są cudownymi osobami, zasługującymi na szczęście. Dosyć się już wycierpieli. 

Miesiąc później.


Cóż, ja już znam koniec tej opowieści. Nie zdradzę jej oczywiście, bo szkoda, żebyście nie mogli przeżyć tego sami. Przyjdźcie do Madison i poznajcie ją. To świetna dziewczyna. Z Beckettem będzie Wam trochę ciężej, bo to dość uparty facet. Warto jednak się przemęczyć i zobaczyć na własne oczy siłę rodzinnych tajemnic i prawdziwej miłości. Nie będziecie znudzeni :)

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dreams

Zobacz również:

4 komentarze:

  1. Zaintrygowałaś mnie swoją recenzją, więc będę miała na uwadze ten tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że mi się spodoba - skuszę się, skoro polecasz, choć pewnie sama przeszłabym obok tej książki obojętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie pożałujesz :)

      Usuń

Popularne Posty