Marta Reich ''Morderstwo i cała reszta''

18:05:00 donka reads 0 Komentarzy


Poznajemy młodą redaktorkę poczytnego pisma dla kobiet - Polę Białohorską. Jej życie wydaje się być idealne i spokojne, do czasu kiedy nie dostaje zlecenia na wywiad z największą bizneswoman w Polsce. Elżbieta Wojnowicz całe życie starała się unikać mediów, ale niespodziewanie zapragnęła swojego artykułu w "Madame". Kilka dni później okazuje się, że kobieta została zamordowana, a ciekawość Poli nie pozwala jej odejść od sprawy. Kolejne wydarzenia wzmagają w niej pewność o konieczności prowadzenia własnego śledztwa.
Mamy do czynienia z niezwykłą powieścią kryminalną. Początkowo nie byłam do niej przekonana. Wiadomo, nieznana mi autorka i ponad 800 stron debiutu. "To nie może się udać"- myślałam.
Ale wiecie co?  Może!

Mara Reich stworzyła historię godną nawet Pana Mroza (który moim skromnym zdaniem jest polskim królem kryminałów :) ) . Świetna, wartka akcja i zaskakujące wydarzenia. Autorka bawi się nami, wodząc za nos po różnych szlakach i kiedy wydaje Ci się, że rozwiązałeś zagadkę, ona nagle boleśnie sprowadza Cię na ziemię. Świetny opis świata ludzi z wyższych sfer i całkowicie odkryte tajemnice elit dają do myślenia. Nie przepadam za polskimi autorami. Rzadko kiedy zdarza mi się trafić na coś dobrego i "nie sztucznego". Ale jak widać, da się. Marta Reich trafia na listę moich ulubionych autorów.

Ani grama sztuczności, ani grama debiutanckiego strachu. Ta pozycja jest jak kobieta sukcesu. Twarda, odważna, niepozorna i kompletnie bezpośrednia. Poza wątkiem kryminalistycznym obserwujemy zmiany w prywatnym życiu bohaterów. Dojrzewają do ciężkich decyzji razem z nami, czytelnikami. Zabieg ten pozwala nam "polubić" (lub też nie) postaci, zbliżyć się do nich i po prostu przywiązać.
Główna bohaterka jest dla mnie prawdziwie nowoczesną kobietą. Niezależną i potrafiącą walczyć o samą siebie. Zdecydowanie zawalczyła o kolejny plus dla tej powieści.
Mam wrażenie, że wszystko jest tutaj tak idealnie poukładane. Nie ma elementu, który by nie pasował do reszty. Panuje jednocześnie harmonia i harmider. O ile to w ogóle możliwe. Cóż, wielkie brawa.
Polecam Wam sięgnąć po tę historię! Za jakiś czas, kiedy o Marcie Reich będzie już głośno będziecie mogli się chwalić, że "czytaliście zanim było modne" :D



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Oficynka.


Zobacz również:

0 komentarze:

Popularne Posty