Lily Brooks-Dalton ''Dzień dobry, północy''

20:18:00 donka reads 0 Komentarzy



Mieliście kiedyś to uczucie, że nie wiecie co powiedzieć? To uczucie, kiedy ciśnie Wam się na usta milion słów a żadne z nich nie wychodzi na zewnątrz?
Właśnie w tym momencie tak się czuję. "Dzień dobry, północy" spowodowało tak olbrzymi nakład kłębiących się w mojej głowie myśli, że najzwyczajniej w świecie nie wiem od czego zacząć.

Nie da się ukryć, że samotność w dzisiejszych czasach istnieje na porządku dziennym. Tak na prawdę każdy z nas w jakimś stopniu jest samotny. Gdyby się tak nad tym dłużej zastanowić to jest to naprawdę przerażające zjawisko. Samotność dotyka każdego. Nie patrzy na wiek, płeć czy stan materialny. I o ile odrobina samotności potrzebna jest nam do życia, to istnieje cienka granica, po przekroczeniu której dopada nas cierpienie.

Powieść Lily Brooks-Dalton opowiada własnie o tym uczuciu. Całkowitej pustki, która powoli "zjada" nas od środka. Poznajemy Augustine, naukowca i !o ironio z natury samotnika oraz Sully, czyli dzielną astronautkę.
Kiedy do obserwatorium, w którym pracuje Augustine docierają informacje o katastrofie wszyscy postanawiają opuścić ośrodek badawczy. Wszyscy poza (oczywiście!) naszym naukowcem. Kiedy nasz dzielny samotnik po raz pierwszy w życiu tak na prawdę zostaje sam, na całkowitym pustkowiu zaczyna zdawać sobie sprawę z tego ile rzeczy w życiu zrobił w niewłaściwy sposób. Ogrom czasu przeznaczonego na rozmowę "sam na sam" pozwala stworzyć mu własny rachunek sumienia i docenić co tak właściwie jest w życiu ważne. Banalne jest, że pojął jak ważna jest druga osoba obok dopiero w samotności.
Sully jest niewątpliwie kobietą nietuzinkową( tak samo, jak nietuzinkowa jest ta powieść!). Postanowiła zostawić rodzinę, spełniać swoje marzenia i wyruszyć w ...kosmos. Kiedy załoga pojazdu kosmicznego traci kontakt z Ziemią zaczyna zupełnie inaczej na wszystko reagować. I pomimo tego, że na statku jest ich kilku, to tak na prawdę każdy jest sam. Bardzo daleko od domu.

Charakterystyka bohaterów jest wprost genialna! Autorka tak wykreowała postacie, że nie da się nie załapać do nich sympatią. Najciekawsze z tego wszystkiego jest to, że powieść nie jest dynamiczna. Miejsca akcji się nie zmieniają, bohaterowie też nie, a mimo to jest tak wciągająca i interesująca!
Samotność budzi zarówno w bohaterach powieści, jak i w czytelnikach emocje, o których istnieniu nie mamy pojęcia.
Podsumowując bardzo, bardzo polecam Wam tę pozycję. Jest nietuzinkowa, dająca do myślenia no i przepięknie wydana! Poleciłam ją także na blogu u Pauliny jako powieść Walentynkową :)



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca   

Zobacz również:

0 komentarze:

Popularne Posty