Dinah Jefferies ''Córka handlarza jedwabiem''

17:39:00 donka reads 2 Komentarzy


Córka handlarza jedwabiem jest totalnym mieszańcem różnych rodzajów gatunków.Od romansu, po powieść historyczną, kończąc na historii rodzinnej. Jest ogromnym źródłem wiedzy o życiu, kulturze francuskiej i wietnamskiej, o kolonijnej rzeczywistości i o tym, jak żyć z własną rodziną.
Ci z Was, którzy posiadają rodzeństwo na pewno wiedzą już o co chodzi. Kiedy jedno czuje bardziej dowartościowane niż drugie, zazdrość, kiedy rodzeństwu coś wychodzi lepiej.
W tej powieści relacja dwóch sióstr- Nicole i Sylvie opiera się głownie na kłótniach. Typowo siostrzanych, kiedy to jedna chce być tą drugą. Ci z wielodzietnej rodziny rozumieją, a jedynacy nigdy nie pojmą, tak to już jest.


Autorka idealnie odwzorowała relacje rodzinne. Podobało mi się, że było bardzo realistycznie. Jak to w życiu, kłócimy się ale jesteśmy rodziną więc i tak sobie pomagamy, ba! za 10 minut już nie pamiętamy o kłótni. Tak było i w córce handlarza jedwabiem. Bardzo realistyczne zachowania, nic nie było na siłę wymuszane.

Dodatkowo mieliśmy przyjemność poznać mnóstwo pięknych terenów. Widać, że Dinah Jefferies idealnie czuje się w opisach. Umie bowiem wyważyć granicę, pomiędzy ciekawością a nudą. Dzięki niej poznałam realia czasów kolonialnych w interesujący sposób. Książka, choć o tematyce między innymi historycznej, zupełnie mnie nie nudziła. A to już coś.
Powieść czyta się bardzo szybko, dzięki własnie tej "ludzkości" i "naturalności" w każdym słowie.

Pomimo mocnego tematu powieści, bo chodzi o różnice kulturowe, czuję się oszukana. Uważam, ze potencjał książki nie został wykorzystany tak, jakby mógł. Mieliśmy szansę przeczytać o drastycznej wojnie w Indochinach Francuskich, która przecież się rozegrała. Tak na prawdę czuję się jakbym troszkę przeszła obok. Miałam wytłumaczone o co wojna była, niby także co się działo, ale zabrakło mi "tego czegoś" co uderza do głowy i serca i każe myśleć "Boże, dlaczego człowiek był tak okrutny?"

"Tego czegoś" zabrakło mi także w wątku miłosnym, który rozgrywał się pomiędzy Nicole i Markiem. Różne rasy, różne narodowości. Historia to powinna sprawić, że opakowanie chusteczek to mało!
Niestety nie sprawiła.

Nicole musiała wybrać kim jest. Zastanowić się nad sensem swojego istnienia i wybrać po której stanąć stronie. Francja czy Wietnam. Ta wewnętrzna walka tym bardziej powinna czytelnika wduszać w fotel i rozkazywać "myśl, płacz, czuj". Przynajmniej takie miałam oczekiwania od tej pozycji.


Podsumowując, uważam, że książka ma potencjał. Warto ją przeczytać chociażby ze względu na ten cudowny Wietnam, w którym rozgrywa się akcja. Sądzę jednak, że mogło to być dzieło na ogromną skalę, a jest po prostu dobrą książką.




Za możliwość przeczytania dziękuję HarperCollins

Zobacz również:

2 komentarze:

  1. Przekonałaś mnie, to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Świetna historia przed Tobą.!

      Usuń

Popularne Posty