Jan Sztaudynger ''Puch ostu. Fraszki o życiu i miłości.''

14:47:00 donka reads 4 Komentarzy


Patrzysz na tytuł wpisu i myślisz sobie "Co też ona wyprawia?! Nie dość, że w szkole muszę męczyć się z fraszkami to jeszcze mam czytać je dobrowolnie w domu?".
Wiem, że tak jest bo w sumie sama siebie pytałam czy jestem pewna tej lektury. "Donka, przecież szkołę masz już za sobą. Poza tym nigdy nie lubiłaś tego typu tekstów" - mówi mały diabełek siedzący na ramieniu.
Nalegam jednak... naciśnij 'czytaj dalej' i przekonaj się czy pokonałam tego rogatego stwora!
Kiedy słyszymy słowo fraszka od razu przypomina nam się Kochanowski. Ciągłe czytanie ich na siłę w szkole, analizy, sprawdziany i cała reszta sprawiła, że po prostu mało kto je lubił. Również należałam do grupy ludzi, którzy niekoniecznie chętnie je czytali. Z perspektywy czasu widzę jednak, że nie była to wina tych "wierszyków" a złego podejścia do ich analizy.

Tak czy siak, postanowiłam fraszkom dać drugą szansę i uzbroiłam się w "Puch ostu. Fraszki o życiu i miłości" Jana Sztaudyngera. Nie muszę mówić rzeczy oczywistych (ale powiem). Zbiór ten jest cudownie wydany!
Podkreślam- cudownie!
Już bardzo dawno nie miałam w swoich rękach takiej książki. Nie mówię tylko o okładce i grzbiecie ale także o środku, który zwala z nóg! Dosłownie.


Co z treścią?
Usiadłam w fotelu, owinęłam się w koc, na nogi założyłam grube skarpetki, na stole położyłam gorącą herbatę a w ręce wzięłam Puch ostu.
"To nie dla Ciebie" powtarzał głosik diabełka. Nie wiedziałam w jakim był błędzie! Herbata wystygła, koc opadł na dywan a ja nie mogłam się oderwać. Tyle śmiechu, tyle przemyśleń i tyle wzruszeń.

W środku książki znajduje się całe mnóstwo fraszek. Krótkich, długich, zabawnych i tych wzruszających. Nie ma opcji, żeby ktoś nie znalazł tam 'swojej ulubionej'.
Tak na prawdę czytając te 'wierszyki' doskonale poznajemy ich autora. Bardzo czuć ten jego optymistyczny sposób bycia i podejście do samego siebie z lekkim przymrużeniem oka (właściwie to nawet nie do samego siebie a do WSZYSTKIEGOO).

Jan Sztaudynger
Zwięzłego słowa mistrz niedościgły,
Jak sam o sobie mówił:
Kiedy ja umrę, niech mi tak napiszą:
Szczęśliwy człowiek, opije się ciszą,
Pisywał fraszki i wyławiał grzyby,
A jeśli umarł- to tylko na niby,
Bo w każdej fraszce szytej polską mową
Będzie się rodził, będzie kwitł na nowo!

Fraszki mamy podzielone na działy. Wyznania, Fraszki o fraszkach,  Krakowskie piórka, Piórka i łatki łódzkie, Piórka z gór, Literackie i teatralne, Krople liryczne, Wiejskie i leśne, Słowik i róża, Ucinki, Różne, Szumowiny, Miłość i małżeństwo, Życie i przemijanie.

Moją ulubioną kategorią jest oczywiście "Miłość i małżeństwo. Jako iż jestem niepoprawną romantyczką inaczej być nie mogło. Fraszki z tego działu niezwykle mnie wzruszają i pomagają docenić obecność drugiej połówki. Oczywiście tylko niektóre bo reszta napisana jest w  tak humorystyczny sposób, że gwarantuję (!) będziecie śmiać się sami do siebie.


Podsumowując, uważam, że każdy powinien zapoznać się z twórczością Jana Sztaudyngera. Zwłaszcza osiłki, takie jak ja, które wypierają się, że nie lubią 'poezji'.
Nie wspominając już o tym jaki jest to świetny pomysł na prezent :)

Zapomnij
Zapomnij o mnie - prosi niedorzecznie -
A pragnie tego, bym pamiętał wiecznie.


Niechętnie
Niechętnie dzisiaj zasnął,
Bom zasnął z żoną własną.
I niechętnie się budzę,
Bo mi się śniły cudze.

Ocena: 9,5/10

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Literackie

Zobacz również:

4 komentarze:

  1. Ślicznie wydana, a ta próbka fraszek jak najbardziej mnie przekonuje. :D Może się kiedyś zaopatrzę w to cudo. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, tym bardziej, że na matrasie i bonito jest teraz mega promocja! :)

      Usuń
  2. Sztaudynger to klasa sama w sobie. A to przepiękne wydanie, nie sposób przejść obok.

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty