Przedpremierowo: Steena Holmes ''Dziecko wspomnień''

11:48:00 donka reads 2 Komentarzy

Książka Steeny Holmes.
Książka Steeny Holmes już teraz zdobyła sobie duże grono fanów. Chociaż do jej oficjalnej premiery pozostało 12 dni powieść nagradzana jest samymi wysokimi ocenami. Sama nie mogłam się doczekać poznania tej historii. Liczyłam na powieść chwytającą za serce, taką od której nie będę mogła i  nie będę chciała się oderwać. Pragnęłam opowieści przy której polecą łzy. Taką, którą zapamiętam na długo.
I co? I dostałam ją.


Matczyna miłość jest cierpliwa i wielkoduszna,  

Tam gdzie inne jej rodzaje są płoche; 
Nigdy nie zawodzi ani nie słabnie.
Nawet gdy serce pęka.
    Helen Steiner Rice 


Dziecko wspomnień przedstawia historię Diany i Briana. Są oni szczęśliwym małżeństwem rozumiejącym się bez słów. Ich kariery kwitną w najlepsze i wydaje się, że nic im już nie brakuje! Tutaj mają trochę odmienne zdanie. Kiedy okazuje się, ze Diana jest w ciąży.. cóż, nie jest tym zachwycona. W przeciwieństwie do Briana, który nie posiada się z radości. Poza utratą ukochanej pracy i kompletnych zmian w życiu za zachowaniem Diany stoi również mroczna tajemnica z przeszłości, która budzi w niej prawdziwy strach. Powiem szczerze, że uwielbiam ten wątek. I chociaż od początku domyślałam się zakończenia historii nie przeszkodziło mi to w czytaniu z ogromną zaciętością!

Jak mocno człowiek przeżywa stratę? Jakie są granice ludzkiego umysłu? Odpowiedzi na te pytania na pewno znajdziecie w książce. Nie wiem czy Was zadowolą. Mnie po części przeraziły.
Od samego początku wgryzłam się w styl autorki. Okazał się lekki i prosty więc strony znikały w mgnieniu oka. Idealnie czułam wszystkie emocje. Zagubienie, determinację i matczyną miłość.
Na pytanie czy podziwiałam Dianę czy raczej nią gardziłam ciężko opowiedzieć bez spoilerowania książki. Powiem tylko tyle, że podziwiam siłę miłości. Nie tylko tej matczynej ale ogólnie. Niesamowite jest jak uczucia sterują naszym umysłem i jakie obrazy potrafią zaszczepić nam w głowie.

Znalazła się jednak rzecz, która nieco zmieniła moją ocenę końcową. Książka słowo po słowie wzbudzała ciekawość, namawiała do odkrywania tajemnicy. Byłam już na skraju wyczerpania i liczyłam na przedstawienie zakończenia tej historii tak, żeby fajerwerki strzelały. Niestety "wyjaśnienie" zostało całkowicie pozbawione tej magicznej powłoki. Zostało nam zwyczajnie rzucone pod nogi. Takie przynajmniej ja miałam odczucie.

Niemniej jednak Dziecko wspomnień wzbudza w czytelniku fale emocji. Skłania do refleksji i przede wszystkim ukazuje zdumiewającą historię. Niezależnie od tego w jakim jesteś wieku. Czy jesteś matką lub też nie. Polecam sięgnąć po tą książkę, gdyż Steena Holmes perfekcyjnie ukazuje nam jak silna jest miłość.


Ocena: 8/10


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

Zobacz również:

2 komentarze:

  1. Uwielbiam książki przepełnione emocjami, które czytamy z zaciekawieniem i nie możemy się od nich oderwać. Szkoda że zakończenie nie było wystarczająco dobre. Czasami historia jest rewelacyjna, a zakończenie pozostawia wiele do życzenia. Stylu tej autorki jeszcze nie znam, ale mam nadzieję, że kiedyś sięgnę po jej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomimo tego zakończenia uwielbiam styl autorki ;) Powieść na długo zapada w myślach :>

      Usuń

Popularne Posty