Cassandra Clare "Pani Noc"

15:59:00 donka reads 3 Komentarzy


"-Nikt nie jest idealny. -Ale niektórzy ludzie są idealni dla siebie nawzajem. Nie uważasz, że tak własnie powinno być? " 

Zanim zacznę wrzucam piosenkę, która idealnie pasuje mi do klimatu tej książki (możecie sobie ją włączyć do czytania recenzji) : )

Na samym początku chcę zaznaczyć, że nie miałam wcześniej styczności z twórczością Pani Cassandry Clare.  Oglądałam jedynie film "Miasto kości",  dzięki któremu łatwiej było mi się odnaleźć w świecie Nocnych Łowców. Pewnie brakuje mi mnóstwa faktów i wiedzy ale dzięki filmowi nie byłam "łysa" i mniej więcej rozumiałam działanie Nefilim.
Czy te małe braki przeszkodziły mi w lekturze? Zdecydowanie nie.
Pokochałam tą historię od pierwszych stron. Uwielbiam książki fantastyczne więc nie mogło być inaczej! Zakochałam się.
Pani Clare idealnie przedstawiła bohaterów. Miałam wrażenie, że każdego z nich poznałam bardzo dogłębnie. Wiedziałam jak myślą, co ich rani, a co cieszy.
Emma Corstairs jest jedną z moich ulubionych postaci fantastycznych. Odważna, pewna siebie i bardzo drapieżna. Typowy mocny charakter, który za wszelką cenę będzie bronić swoich bliskich. Szczególnie mocno pokochałam motyw parabatai. Jest to więź łącząca Emmę z Julianem.
Julian Blackthorn można powiedzieć, że jest  w pewnym sensie przeciwieństwem Emmy. Porządny, opanowany i ma głowę na karku. Zajmuje się swoim młodszym rodzeństwem, jak i całym Instytutem. Motyw Juliana jako "rodzica" wałkowany był bardzo długo. Nie było to jednak dla mnie problemem. Wręcz przeciwnie, kiedy pomyślę sobie z ilu rzeczy musiał zrezygnować nastolatek aby być prawdziwą głową rodziny czuję zdumienie i przede wszystkim podziw.
Julian jest zdecydowanie bohaterem,którego trzeba podziwiać. Miłość pomiędzy parabatai jest zakazana. Patrząc jednak na to, jaką cudowną osobą jest Jules- nie dziwię się Emmie. Sama też pewnie bym się zakochała.

"-Kiedy kogoś kochasz, ten ktoś staje się częścią ciebie, Jest we wszystkim, co robisz; jest w powietrzu, którym oddychasz, w wodzie, którą pijesz, i we krwi, która płynie w twoich żyłach. Jego dotyk trwa na twojej skórze, jego głos rozbrzmiewa ci w uszach, a jego myśli tkwią w twojej głowie. Wiesz co mu się śni, ponieważ jego koszmary przeszywają ci serce, a te dobre sny śnicie wspólnie. Przy tym, wcale nie uważasz, że jest chodzącym ideałem: dostrzegasz jego niedoskonałości, znasz je na wylot, tak jak znasz jego mroczne tajemnice i wcale cię one nie przerażają. Przeciwnie: tym bardziej go za to kochasz, bo wcale nie oczekujesz doskonałości. Zależy ci tylko na tej osobie (..)"

"Przypomniała sobie, co Jem - dawny Cichy Brat, który czuwał nad jej i Juliana ceremonią parabatai- powiedział o związku łączącym ją z Julianem. W jego ojczystym chińskim języku istniało na to specjalne określenie: zhi yin. "Ten, który rozumie twoją muzykę"."

Akcja powieści zaczyna się tak naprawdę od samego początku. Emma zaraz odnajduje zwłoki, dowiadujemy się o jej pragnieniu zemsty i znalezieniu mordercy jej rodziców. Rozwikłanie tego wątku bardzo mnie zaskoczyło i trochę szczerze mówiąc zasmuciło. Nie zdradzę Wam kto i dlaczego ich zabił ale powiem, że liczyłam na to iż ich śmierć miała jakieś szczególne znaczenie. Okazało się, że nie miała żadnego.

"Pani Noc"  jest cudowną, zakręconą, pisaną z perspektywy mnóstwa bohaterów powieścią. Łatwość z jaką Pani Clare przechodziła z jednej postaci na drugą robi ogromne wrażenie.  Widać, że autorka ceni sobie wartości jakimi są rodzina, miłość i oddanie. Każdy bohater walczy o swoje uczucia i o swoich bliskich. Dawno nie czytałam tak ciepłej powieści i to w dodatku fantastycznej.
Świetny jest także wątek powrotu starszego brata Juliana- Marka. Bardzo polubiłam tą postać. Oderwany od rodziny na kilka lat próbuje odzyskać sam siebie.
Kurde, zdałam sobie właśnie sprawę z tego, że polubiłam każdą postać, nawet tą złą. Zdradzę Wam w sekrecie, że "negatywnym" charakterem kierował tak miłosny, romantyczny i prawdziwy powód, że nogi miękną i nie można się na niego złościć.

"Prawa są bez znaczenie- powiedział Malcolm. Ściszył głos, który jednak bez przeszkód poniósł się na półpiętro. -Nie ma rzeczy ważniejszej od miłości. I nie ma wyższego od niej prawa."

O treści i akcjach tej powieści można by było pisać tak długo, jak długa jest sama książka. Nie takie są jednak moje intencje, więc postaram się napisać jednym zdaniem.

Jeżeli szukasz powieści fantastycznej o miłości, nawet tej zakazanej, poświęceniu, wierze, zazdrości, zdradzie, zemście i rodzinie, z mnóstwem przygód, w której akcja cały czas prze na przód i nie zwalnia aż do ostatniego słowa- "Pani Noc" jest książką dla Ciebie.



Zobacz również:

3 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki,ale jednak zacznę od DM.Potem DA i na końcu Pani Noc. Bardzo mnie zachęciłaś i już nie mogę się doczekać,kiedy w końcu kupię te książki. :)
    Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam wszystkie książki i przykro mi, ale nie mogę się z Tobą zgodzić z bardzo prostego względu. Autorka nie potrafi się rozstać z postaciami i światem, który sama stworzyła. Ta kontynuacja jest niepotrzebna, bo pierwsze części, czyli Dary Anioła były wręcz boskie, a na tym najnormalniej w świecie sie zawiodłam. Zamiast obejrzeć film radzę zasięgnąć do poprzednich książek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla osoby, która chce rozpocząć swoją przygodę z Panią Clare książka ta jest idealna, a czytelnik nie jest znudzony postaciami ;)
      Warto spojrzeć na wszystko z różnej perspektywy zanim włączy się do dyskusji :>
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Popularne Posty