Cheryl Strayed ''Dzika droga. Jak odnalazłam siebie.''

18:48:00 donka reads 4 Komentarzy


Mieliście  kiedyś wrażenie, że jesteście podobni do głównego bohatera jak dwie krople wody? Nie koniecznie chodzi mi o wygląd zewnętrzny ale o podejście do życia, pragnienia i przeżycia.
"Dzika droga" jest książką o jej autorce, czyli samej Cheryl Strayed. Kiedy jej matka umiera na raka, życie głównej bohaterki wywraca się o 180 stopni. Jest nieszczęśliwa, zdradza męża, rozwodzi się i  bierze narkotyki. W tym całym szaleństwie dopuszcza się nawet aborcji. Wie jednak, że nie jest sobą i własnie w poszukiwaniu "własnego ja" wyrusza na podróż swojego życia. Zamierza przejść przez PCT, który w linii prostej ma nieco ponad 1600 km.

"Ciągnął się przez cała Kalifornię, Oregon i Waszyngton, parki narodowe i rezerwaty, obszary federalne, plemienne i prywatne, pustynie, góry i lasy, przecinając rzeki i autostrady."
Nie wyobrażam sobie jak trzeba być odważnym, aby rzucić wszystko i bez żadnego doświadczenia wybrać się na taką wyprawę.
Od pierwszych stron widać i czuć, że powieść ta jest bardzo emocjonalna. Płynie prosto z serca i wiadomo, że wszystkie uczucia są szczere. Dotyka sfer osobistych, które dzięki temu, że opisywane są na faktach są dla czytelnika bardzo, bardzo realne.
Słowa powieści są takie bardzo "prosto z mostu". Bo przecież takie jest życie. Nie bawi się z nami, nie owija w bawełnę, tylko stawia sprawy jasno.
"-Czy mogę jeździć konno?- zapytała mama prawdziwego lekarza. Usiadła ze ściśniętymi rękami i złożonymi nogami, jakby była w kajdanach.W odpowiedzi wziął ołówek, postawił go pionowo na krawędzi umywalki i mocno nim uderzył. -To pani kręgosłup po naświetleniach - powiedział.-Jedno szarpnięcie i pani kości mogą się połamać jak sucha gałązka."
 "(..) powtarzałam sobie pewną modlitwę, choć "modlitwa: nie jest najlepszym słowem na opisanie tego, co chodziło mi po głowie. Nie byłam pokorna wobec Boga. Nawet w niego nie wierzyłam. Moja modlitwa to nie było jakieś: "Boże, zlituj się nad nami". (...) Pieprzyć ich! Taka była moja modlitwa: "Pieprzyćichpieprzyćichpieprzyćich!".
Obłęd, w który popadła Cheryl po śmierci matki pomaga uzmysłowić sobie jak wielki dar mamy kiedy obok nas "krząta się" mama. W każdym słowie czuć ból i zawód. Autorka wymienia rzeczy, których nie zdążyła zrobić lub powiedzieć matce. Po jej śmierci starała się ją w jakiś sposób zastąpić i trzymać całą rodzinę "w kupie" jednak zrozumiała, że tylko matka potrafi tak łączyć ludzi. Bez niej są tylko rozbitkami.


Fakt, że wydarzenia są autentyczne sprawia, że podziw do Cheryl rośnie o 300 %. Po przeczytaniu książki stała się ona jedną z moich kobiecych bohaterek i przykładem tego, jak silna potrafi być płeć piękna.
Ciekawą anegdotą jest, że nazwisko autorka wybrała sobie sama. Biorąc rozwód mogła przyjąć nowe i  wybrała - Strayed co w języku angielskim oznacza "zabłąkana".
Nigdy nie miałam do czynienia ze szlakami, wędrówką i całym tym sprzętem. Zupełnie tak jak bohaterka. Nie używa więc wyspecjalizowanego języka i wszystko da się zrozumieć.
Opisy szlaku są bardzo interesujące i tak na prawdę są małym sercem tej powieści. Nie nudzą, a intrygują.Nikt z nas chyba nie do końca zdaje sobie sprawę z tego ile wysiłku trzeba włożyć w po prostu "chodzenie".
"Poruszanie się pieszo było skrajnie odmiennym sposobem przemieszczania się od zwykłych moich metod transportu.Kolejne kilometry nie mijały mi niezauważenie. Były długimi, gęstymi kępami chwastów i grudami ziemi, źdźbłami traw i kwiatami, które uginały się na wietrze, drzewami, które ociężale chwiały się i szumiały. Były odgłosem mojego oddechu i stóp uderzających o szlak krok za krokiem oraz stukaniem mojego kijka."
Książka pokazuje, że czasami lepiej wybrać "inną", "niewytartą" drogę na odnalezienie siebie. Każdy jest inny i każdy potrzebuje czegoś innego.
Książkę polecam każdemu, ale zwłaszcza tym osobom, które nie mogą odnaleźć się w otaczającym ich świecie. Historia ta dodaje pewności siebie i po części uczy jak dostrzegać swoje zalety. 
Na podstawie książki powstał film o tym samym tytule, którego właśnie zaczynam oglądać! Co Wy na to, aby pojawiła się także jego recenzja w ramach porównania?

Zobacz również:

4 komentarze:

  1. Książka wydaje się ciekawa. Uwielbiam książki i filmy mające odzwierciedlenie w rzeczywistości. Jestem pod wrażeniem jak jedno wydarzenie może tak namieszać w życiu i w tak negatywny sposób na nie wpłynąć, ale nikt się nie dowie, póki nie przeżyje. Pewnie łatwo oceniać bohaterkę, bo fakt, postąpiła źle, ale często zapominamy, że każdy z nas jest inny i inaczej reaguje na cierpienie. Dobrze, że znalazła w sobie tyle odwagi, aby poszukać prawdziwego ja :) Mam nadzieję, że kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Ale jak już to przeczytać książkę. Jestem po filmie i jest masakrycznie okropny :)
      Połowę scen wycięto i jakoś jest pozbawiony tych uczuć. Mam wrażenie, że wszystkie "fajniejsze" momenty zostały pominięte :)

      Usuń
  2. Myślę, że myślimy podobnie ;) http://www.22mag.pl/?p=115

    OdpowiedzUsuń
  3. Fascynująca opowieść! Właśnie skończyłam czytać i nie mogę przestać o tym myśleć.

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty