"Niezbędnik obserwatorów gwiazd"- Matthew Quick

21:42:00 donka reads 11 Komentarzy




Witam Was  nową recenzją!
Cóż mogę powiedzieć. Książkę Matthew Quicka dosłownie pożarłam w niespełna 2 dni i to podczas trwania matur. Niemożliwe.
Jak wiecie jestem w trakcie czytania "Królowej Tearingu". Jako iż idzie mi dość opornie stwierdziłam, że przeczytam chociaż kawałek innej książki. Sięgnęłam po "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" kupiony na początku kwietnia.
Miało być kilka stron, opanowałam całą.




Pomimo iż jestem raczej osobą gadatliwą, czasami lubię ciszę, spokój i samotność. Idealnie więc rozumiałam Finleya- głównego bohatera, który nie za bardzo lubił się dzielić swoimi myślami i uczuciami.
Miał on dziewczynę- Erin, z którą łączyła go wielka pasja, mianowicie koszykówka. Trenowali ciężko aby wydostać się z Bellmont. Miasteczko to nie szczyciło się dobrą renomą. Było w nim niebezpiecznie i nikomu nie żyło się za dobrze. Mało tego, brat Erin należał do irlandzkiej mafii.
Pewnego dnia trener Finleya prosi go o przysługę. Ma zaopiekować się synem jego zamordowanych przyjaciół. Nie będę Wam opisywać już nic więcej z treści, gdyż zepsułabym całą zabawę.

Ogólnie mówiąc jest to lekka powieść o nie tak wcale lekkim temacie. Pokazuje, że nawet jeżeli jesteś po uszy w bagnie i wszystko na raz w Twoim życiu się wali jest jakieś wyjście.
Nie trać wiary i nie przestawaj walczyć, bo pomimo iż Twoje największe marzenia mogą się nie spełniać ważne jest to, aby mieć obok siebie kogoś, kto pomoże w trudnych chwilach.
Finley był oparcem dla Erin, dla Numeru 21. Erin była wsparciem dla Finleya... można by bardzo długo wymieniać tutaj podobne przykłady.
Chodzi o to, żeby znaleźć sens w życiu, pomimo tego, że los potrafi odebrać nam to, co kochamy. Książka uczy jak zdobyć własne miejsce na ziemi. Zdecydowanie ukazuję siłę przyjaźni, miłości i troski.
Najważniejsze to nie być w życiu sam.

Polecam wszystkim bardzo serdecznie ;)

Zobacz również:

11 komentarzy:

  1. Świetna recenzja! Mnie osobiście ta książka oczarowała swoją prostotą, naprawdę lubię czasami poczytać coś spokojniejszego, co mnie odpręży. Szkoda, że nie dodałaś ogólnej oceny. Ja zawsze gdy czytam recenzję, najpierw zwracam uwagę na ocenę (z czystej ciekawości), a następnie czytam już całą recenzję. Bardzo fajny blog, życzę powodzenia i wytrwałości w jego prowadzeniu!
    Pozdrawiam serdecznie! ^-^
    http://natalie-and-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja też czasami potrzebuję czegoś lekkiego ale jednocześnie dobrego.
      Hmmm, co do oceny- dobry pomysł :)
      Przy następnej recenzji pojawi się na pewno !
      Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Książka wydaje się mieć akcję, która nie pędzi - więc coś spokojnego :) Ja raczej potrzebuję teraz takiej książki bo mam kaca książkowego, po jednej którą ostatnio przeczytałam :)
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, akcja intryguje ale jest dość "na spokojnie" .
      Można wiedzieć po jakiej książce masz tego książkowego kaca?
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Czaję się na wszystkie książki Matthew Quicka.Czekam na promocje na Znak.com.pl.Świetna recenzja. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo są na prawdę genialne !
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Mam w planach książki autora; wiele dobrego się o nim naczytałam. :)
    Okładka tej książki też zbytnio mi się nie spodobała, ale to raczej nie ze względu na połączenie kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też recenzja, więc zapraszam na konfrontację :))
    Nie rozumiem sensu opisywania okładki, przynajmniejw tym wypadku. O ile czasem jest to faktycznie uzasadnione, bo np. w jakiś szczególny sposób wiąże się z treścią, albo jest niemożliwie brzydka to ok, jesli chce się napisać coś sensownego. Ale po co się rozpisywac nt. połączenia błękitu z pomarańczem i gwiazdek... Wybacz, nie chciałabym cię urazić, ale to dla mnie lanie wody, pisanie o niczym. Okładka jaka jest każdy widzi

    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy :)
      Przy każdej pozycji piszę co myślę JA o oprawie graficznej, gdyż w końcu to ma być moja opinia i moja recenzja ;)
      Skoro zaczęłam mówić o niej przy wcześniejszych książkach przy tej również musiałam powiedzieć, że nie trafiła w mój gust ;)

      Usuń
  6. Czytałam ostatnio ,,Wybacz mi, Leonardzie'' i niestety - nie przypadła mi do gustu ta pozycja, chociaż styl pisania Quicka uważam za ciekawy.
    Bloga mam już w obserwowanych, spodobał mi się :)
    Pozdrawiam!
    http://papierowenatchnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam okazji jeszcze przeczytać tej pozycji :) Również uwielbiam styl Pana Quicka, mam nadzieję, że z pozostałych jego książek będę tak samo zadowolona jak z tej :)
      Cieszę się, ze blog się podoba :)
      Pozdrawiam!

      Usuń

Popularne Posty