"Miasto Krwi" Kamil Dziadkiewicz

09:13:00 donka reads 4 Komentarzy

Dla wszystkich którzy tu trafili i nie za bardzo wiedzą kim jestem. Zapraszam na mojego książkowego instagrama @donka.reads


Jestem świeżo po przeczytaniu „Miasta Krwi” Kamila Dziadkiewicza i jako iż obiecałam, że podzielę się refleksją na temat tej powieści zabieram się do pisania.


Co bardzo mi się podobało?
- Szybkie zwroty akcji,
 -Brak długich nudzących opisów przyrody czy środowiska, które muszę się przyznać czasami omijam. Oczywiście, że książka nie jest w ogóle ich pozbawiona. Opisy są ale jak dla mnie idealnie stonowane. Nie za długie, nie za krótkie. Opowiedziane tak, że intrygują i nie nudzą czytelnika.
- Bezpośrednie odwołania do czytającego : „Ponieważ w celi było mnóstwo wolnego czasu i nic poza jednostajnymi dźwiękami nie przerywało monotonii dnia codziennego, dlatego pozwolę sobie na być może nieco nudną kontynuację, ale jednak istotną dla mnie samego. Liczę na waszą wyrozumiałość.
Uwielbiam jeżeli w książce występuje odwoływanie się bezpośrednio do mnie samej. Czuję się wtedy tak, jak gdyby w tym przypadku Mulgih stał obok mnie i faktycznie opowiadał swoją historię. Sprawia to, że czyta mi się ją znacznie lepiej i ze znacznie większym zaciekawieniem. (tylko ja tak mam? )
- Kolejną rzeczą, która bardzo mi się podobała  jest to, że powieść ta jest bardzo oryginalna. Przynajmniej dla mnie. Kiedy czytam wiele popularnych fantasy w każdej jest coś podobnego. Albo utrzymane są w podobnym klimacie albo mają podobne  wydarzenia lub podobne tło historyczne. „Miasto krwi” jest dla mnie całkowitym odmieńcem. W dobrym tego słowa znaczeniu.
Brak w tej historii elfów, wampirów czy innych stworzeń kojarzących nam się z fantastyką. Powiedziałabym, że to raczej kryminał z elementami fantastycznymi.
-Na pochwałę zasługuje także klimat książki. Nie powiem, bo momentami byłam obrzydzona tym co się dzieje. Opisy morderstw, biedy, głodu, bezwzględności ludzi przyprawiały mnie o dreszcze. Są naprawdę imponujące  i pokazują realizm czasów nam odległych, kiedy to takie rzeczy były na porządku dziennym.
- Wiele wątków pozostało nieskończonych i bardzo dobrze. Jestem ciekawa co się wyjaśni, co nie, dlatego wiem, że kolejna część na pewno wyląduje z mojej biblioteczce. Lubię kiedy nie wszystko jest jasne i muszę trochę poczekać na to aby się takie stało.
Teraz napiszę o rzeczach , które (sama nie wiem jak to ująć w słowa) budziły moją obawę.
- Z początku trochę się przeraziłam. Dostałam zbyt wiele informacji. Mówiono o miejscach i ludziach , które nic mi nie mówiły. Jednakże było to zupełnie niepotrzebne, gdyż po jakimś czasie wszystko fajnie układa się w jedną, spójną całość.
-  Powieść utrzymana jest w dość ponurym klimacie. Taka jest po prostu tematyka książki i tyle. Przyznam się szczerze, że momentami  czułam się nią przytłoczona i czytałam do niej drugą książkę o luźnej tematyce.
Nie jest to oczywiście jej minusem. Jest to powieść bardzo dobra, ale dla kogoś jak ja, czyli raczej osoby nie sięgającej po kryminalno-historycze książki dość ciężka.

Moje wypociny są pewnie na poziomie przedszkolaka, ale od czegoś trzeba zacząć. Podsumowując uważam, że ‘’Miasto krwi’’ jest bardzo dobrą książką. Oryginalną, świeżą. Polecam ją każdemu ,bo jak już mówiłam sama nie do końca gustuję w książkach historycznych czy kryminalnych a ta bardzo mi się podobała. Lubię eksperymenty a ta powieść na pewno nim jest! ( i dodatkowo to udany eksperyment ). Mimo, że kupowałam ją całkowicie w ciemno jestem bardzo zadowolona i na pewno skuszę się też na kolejną część.


@donka.reads



Zobacz również:

4 komentarze:

  1. Skoro to taka niesamowita sytuacja, chyba dobrze by było, żebym to ja zostawił komentarz (wtedy będzie trudniej usunąć bloga) ;)

    Dziękuję pięknie za recenzję, a jeśli ktoś uważa, by to nie był jednodniowy stwór, niech dołączy się pod spodem do apelu :)

    Może Dominika nie zrezygnuje wtedy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie cios poniżej pasa :)
      Blog na tą chwilę musi zostać!

      Usuń
  2. Podpisuję się rękami i nogami! Dominika, nie rezygnuj z czegoś, co bardzo dobrze Ci wychodzi! :) Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. Kryminały czytam, jednak fantastykę rzadko, co trzeba zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :)
      Cieszę się,że moje słowa zachęciły Cię do sięgnięcia po dzieło Kamila bo naprawdę warto :)

      Usuń

Popularne Posty